Strona główna
Lista tematów - Nauka technik Odsłon tematu: 48
Wybierz stronę: «1234»
 
byku

byku
Skąd: Sosnowiec

Wysłany: 09-01-2009 15:16 Hmmm...
Nie wykreujesz wlasnego stylu bez podstaw. Te www ktore podalem to nie TYLKO sucha teoria , jest to material na bazie ktorego mozna (  chyba ze ktos niechce:P i woli odgrzewac stare kotlety :P ) stworzyc naprawde wiele.  A nie widze nic zlego w podpatrywaniu jak graja inni , najlepiej uczyc sie od mistrzow czy ogolnie ludzi madrzejszych od nas , ew. z wieksza wiedza  ( btw, bo to nie zawsze idze w parze :P ). Kreowanie wlasnego stylu to naprawde dobra rzecz , ja najpierw chce oprocz grania tego co lubie , towrzenia pod wplywem chwilowej weny (zanim stowrze NAPRAWDE wlasny styl) , doszukac sie ciekawych informacji o ktorych nie mam jeszcze pojecia. Jezeli tworzysz cos unikatowego to podziel sie na tym forum z nami ( jakas probka nagrania czy cos w tym stylu) , chetnie poslucham jak grasz ,moze sie czegos naucze ...
Wysłany: 15-02-2009 12:43 odp
a ja popieram KArola w kwestii tworzenia własnego stylu. Skal warto się nauczyć, zobaczyć parę technik, ale później uważam, że warto napier**ać po swojemu, bo przez to, że każdy uczy się tego samego, każdy podpatruje u tych samych, 80 % basistów gra to samo, bez charakteru, choć poprawnie. Ma być rock'n'rollowa napierdalanka, a nie poprawne technicznie pitu pitu :) pzdr
byku

byku
Skąd: Sosnowiec

Wysłany: 15-02-2009 13:10 haha
No napewno ... jak bez ladu i skladu masz zamiar napierdzielac w bas to juz widze jak wykreujesz wlasny styl ... wiecej pokory czlowieku
Stefek

Stefek
Skąd: Warszawa

Wysłany: 15-02-2009 14:17
Popieram byka...
Pewnie się zastanawiacie czemu tu piszę, ale mam trochę pojęcia o basie, bo mój basista z zespołu dopiero basić zaczyna, więc jak narazie to ja mu piszę basy do naszych piosenenk - to i musiałem coś o basie załapać...
Moim zdaniem improwizacja, siła czy jak kto woli - napierdalanka, ma swój urok, ale tylko wtedy kiedy ma się jakiekolwiek pojęcie o muzyce, harmonii itd. No bo przecież co innego kiedy ktoś szarpie za basa gdzie popadnie i się cieszy, a co innego kiedy ktoś po prostu ma swój styl, gra mocno i bardzo często improwizuje... Podsumowując: trzeba umieć odróżnić BEZMYŚLNE NAWALANIE od UMYŚLNEGO IMPROWIZOWANIA i tyle ;-) PoZdRoWiOnKa
Stefek
Wysłany: 16-02-2009 09:47 hahahahaha
do Byka - nie pisz do mnie wiecej pokory, bo nie gram od wczoraj i wiem co pisze i co potrafie. jak chcesz to mozemy wyskoczyć na basowy sparing. Jestem zwarty i gotowy :)
   A do mojego przedmówcy - masz 100 % racji, nie ma sensu napierdzielać "na pałe", ale z "jajem" jak najbardziej.  Na poczatku jak zaczynałem grać, to miałem szajbę na punkcie szybkiego grania, technika była z boku. Efekt jest taki, że teraz potrafie szybko grać, technikę i teorię po drodze opanowałem i moge śmiało powiedzieć, że mam swój styl :)
 Pzdr dla wszystkich !!
byku

byku
Skąd: Sosnowiec

Wysłany: 19-02-2009 21:04 czlowieku...
Widać,że chyba nie rozumiałeś kolego po co ci to doradziłem ,ale cóż ... życzę Ci żeby ta twoja pewność siebie na dobre ci wyszła , bo jak narazie to po tym co piszesz płynie tylko tyle że jesteś zadufany i oporny na wiedze. No,cóż temat był założony aby wskazać drogi ludziom chcącym się czegoś więcej dowiedziecieć ... a nie po to by pisać jacy to jesteśmy doskonali i posiadamy niewiadomo skąd swój super "styl" ... A co do bass battle to ... powiem CI tyle "nie ucz ojca jak się dzieci robi".
Skończmy wreszcie ten niepotrzebny spam tego wątku ... Proponuję aby wrócić do założeń tematu a jak kto chce pogadać o czym innym to proponuje nowy wątek założyć
Andrzej Kupczyk

Andrzej Kupczyk
Skąd: Poznań

Wysłany: 22-02-2009 13:49 oj panowie
Jałowa dyskusja :) Technika i styl gry to dwie różne sprawy i zupełnie niepotrzebnie zostały poruszone obok siebie. Zaniżyło to wartość merytoryczną tematu, a zapowiadał się naprawdę ciekawie :) Moim zdaniem zarówno opanowanie instrumentu jak i świadomość muzyczna przychodzą z czasem. Z tym, że zaznajomienie się z podstawami, podpatrywanie innych muzyków itd. daje możliwość szybszego rozwoju w obu tych kierunkach. Eliminuje również ryzyko nabycia manier, błędów i innych braków wykonawczych, których znacznie trudniej wyzbyć się "po latach", a które często okazują się przeszkodą w osiągnieciu pewnego poziomu gry, szybkości a w skrajnych przypadkach prowadzą nawet do zwyrodnień stawów i innych problemów. Niektórym wydaje się, że taka "nieprawidłowa" gra jest ich stylem, a oni po prostu robią sobie krzywdę :) Ja tak miałem na przykład.
Nie wydaje mi się, by odkrycie własnego stylu gry było ważniejsze od umiejętności. Technika to coś, co powinno się doskonalić od samego początku do końca, a nie dopiero wtedy, gdy się już wyszaleje, albo zacznie pracować nad własnym stylem. To tak jakby budowę domu rozpoczynać od postawienia przepięknych, kutych ręcznie balustrad balkonu... którego nawet jeszcze nie ma. Najpierw przecież kładzie się fundamenty. Jestem również przekonany, że podpatrywanie innych muzyków nie jest równoznaczne z ich kopiowaniem. Dobry muzyk wyłapie to, co potrzeba, a nabytą wiedzę wykorzysta do "ulepienia" własnego, charakterystycznego stylu.
Powyższe przekonania opieram na swoim skromnym doświadczeniu :) Ale każdy ma swoje.

Sorry za offtop, ale nie wyrobiłem 

Modyfikowany 3 razy. Ostatnio: 22-02-2009 13:55

___________
Tyram jak wół robiąc to, co lubię, by robić to, co kocham :)
Motto: "Bytka abo ne bytka - to je zapytka" :D

Wysłany: 22-02-2009 14:20 buhahahahahahaa :D
racja nie róbmy offtopou, ja juz tez sie zamykam, ale przyznaje byku, ze mnie rozbawiles :D :D :D miłego teoretyzowania :)
Wybierz stronę: «1234»
Ocena tematu:

Możesz czytać posty